Jak suchy skafander zmienia kobiety? O nurkowaniu, pewności siebie i cieple pod wodą

Po co kobiecie suchy skafander?

Jeszcze kilka lat temu, kiedy zaczynałam nurkować, patrzyłam na osoby w suchych skafandrach jak na superbohaterów z innej planety. Warstwy pod spodem, zawory, mankiety, siła w nogach i ramionach… A ja? Chciałam po prostu nurkować. Spokojnie, bezpiecznie, na swoich zasadach.

Dziś – jako instruktorka i założycielka „W Głębi” – wiem jedno: suchy skafander to nie tylko kolejny element sprzętu. To symbol. Komfortu, bezpieczeństwa, a przede wszystkim niezależności.

„To chyba nie dla mnie…” – najczęstsze obawy kobiet

Kiedy rozmawiam z kursantkami, słyszę podobne argumenty:

  • „Suchy jest za duży, za ciężki, zbyt techniczny.”
  • „To chyba tylko dla mężczyzn nurkujących w kamieniołomach.”
  • „Wygląda na zbyt poważny i skomplikowany.”

Prawda jest taka, że tu nie chodzi tylko o skafander. Chodzi o przestrzeń dla siebie. O to, by powiedzieć: „Mogę, potrafię, decyduję.”

Co daje suchy skafander?

  • Komfort cieplny i dłuższe nurkowania – bez wiecznego marznięcia i drżenia po wynurzeniu.
  • Więcej możliwości – szkolenia i eksploracja nie tylko latem w Chorwacji, ale też wiosną w Hańczy czy jesienią w Honoratce.
  • Równość w zespole – przestajesz być „tą, co zawsze marznie”.

Jedna z moich kursantek na starcie mówiła: „W żadnym razie Polska, nie będę taplać się w błotku.” Rok później ma własny suchy skafander, Nitrox, komputer i planuje kolejne specjalizacje. Sama mówi, że to był „game changer” – nie tylko w nurkowaniu, ale i w życiu.

Suchy skafander to narzędzie, ale przemiana dzieje się w nas

W nurkowaniu kobietom nie potrzeba różowego logo na sprzęcie. Potrzeba:

  • przestrzeni bez ocen,
  • możliwości zadania każdego pytania,
  • instruktorów i instruktorek, którzy pokażą, że możemy być sobą także pod wodą.

Suchy skafander daje więcej niż certyfikat. To początek drogi do głębi – nie tylko tej w metrach, ale i w pewności siebie.

Chcesz spróbować?

W „W Głębi” stworzyłam kurs suchego skafandra właśnie z myślą o kobietach, które chcą nurkować dłużej, cieplej i pewniej siebie.

Na kursie:

  • oswoisz technikę obsługi skafandra,
  • nauczysz się kontrolować pływalność i czuć się komfortowo,
  • doświadczysz nurkowania, które daje wolność – bez ciągłego „czy nie zmarznę?”.

Suchy skafander nie jest dla superbohaterek. Jest dla Ciebie.

Masz pytania lub wciąż myślisz: „To nie dla mnie”?

Napisz do mnie – porozmawiamy, rozwieję wątpliwości i opowiem, jak wygląda pierwszy krok.

Leave a Comment

Scroll to Top